Witaj

Obejrzyj i wysłuchaj, proszę.


Po pierwsze : CZAS
Jesteś jedną z 216 osób, do których skierowałem swoją prośbę-propozycję. Mam nadzieję, że zdołasz przesłać jakąś kwotę. Jeżeli nie możesz – odpuść ! Wystarczająco mocno czuję się zażenowany, by usilnie namawiać Cię na ten gest w stosunku do mnie. Jeżeli jednak przychylisz się do mojej prośby, to proszę zrób to możliwie szybko. Chodzi o to, by jak najszybciej umieścić pieniądze na rachunku maklerskim i możliwie szybko rozpocząć inwestowanie z jak największą kwotą.

Po drugie : PROSZĘ O POUFNOŚĆ
Proszę, zachowaj tę informację dla siebie. Nie wiem jak ta operacja przelewu ma się do Urzędu Skarbowego. Nie chcę ani siebie, ani przede wszystkim Ciebie narażać na jakieś “cuda wianki”. Mam otworzony rachunek maklerski, więc Urząd Skarbowy zabiera 20% od zysków z giełdy. Tyle wiem. Na koniec roku rozliczany jest odpowiedni PIT, … ale to jedynie mój problem. Mam zamiar wysyłać do Ciebie okresowy raport – zapisz się podając swój adres e-mail nazwisko i imię jeżeli chcesz wiedzieć “jak wygląda Twoja wpłata”

Po trzecie : ZDROWIE – ŻYCIE
Na razie jestem w miarę dobrej kondycji psychofizycznej, ale gwoli uczciwości chcę Ci powiedzieć, że jeżeli nagle trafi mnie szlak, to nie odzyskasz swoich pieniędzy. … po prostu nie poinformowałem swojej małżonki o tym co i jak robię – i na wszelki wypadek … sorry. Mam nadzieję jednak, że będzie coraz lepiej, (zdrowotnie), ale za blisko byłem ” u bram Św. Piotra”, by mieć “wielką pewność”.

Po czwarte : CZĘŚCI
Zakładam, że wszystko będzie OK. Z kwoty rzędu 15-20 tys. PLN jestem na bezpiecznie wygenerować ok. 10-20% Część będę “przejadał” , a z częścią mam zamiar podzielić się z Tobą. Do kwoty, którą wpłacisz będę dopisywał część zysków. Będzie to zależało od tego ile uda mi się miesięcznie wygenerować. Po uwzględnieniu tego co miesięcznie przejem i po odjęciu podatku, który muszę odprowadzić do Urzędu Skarbowego, rocznie powinno być ok. 6-10%. Takie postawienie sprawy, pozwoli mi na zachować resztkę godności.

Brak możliwości komentowania.